sobota, 8 marca 2014

Od Feniksa

   Gdy po raz spotkałem Kiiyuko, od razu mi się spodobała... Miała po prostu przecudowny charakter i... Chyba też mnie polubiła.
   Siedziała na brzegu jeziora, jakby była rozczarowana. Podszedłem do niej, położyłem się obok i powiedziałem dość miło:
  - Cześć! I jak ci się podoba w watasze?
  - Hej! Jest bardzo fajnie, dzięki tobie... - zauroczyła się i nie dokończyła.
  - Naprawdę? Dzięki mnie? Dziękuję. - powiedziałem i pocałowałem ją w policzek.
<Kiiyuko? Przepraszam, że krótkie.>

piątek, 7 marca 2014

Od Lili cz. 2

   Gdy Katrina zniknęła w Lesie szliśmy dalej i nie zwracaliśmy na nią uwagi, bo myśleliśmy, że tylko się zgrywa i nie weszła do Lasu tylko schowała się za drzewem, żebyśmy jej nie widzieli.Gdy po kilku minutach nie dołączyła do nas zaniepokoiliśmy się i pobiegliśmy sprawdzić co się stało.W gęstej mgle nie było widać niczego, a zwłaszcza mojej siostry.Trochę przestraszeni weszliśmy do Mrocznego Lasu.Nie uszliśmy nawet 50m. i zobaczyliśmy Katrinę leżącą na ziemi.Serce waliło jej jak młot.Błędnym wzrokiem wpatrzona była w pobliskie drzewo.
  -Biegnij szybko.Przyprowadź Anashelle, Sombrę i kogo tam spotkasz po drodze.-powiedziałam do Charlie.Ona bez słów odwróciła się i pobiegła wykonać rozkaz.Ja i Feniks sprawdziliśmy co takiego jest na tym drzewie w które Katrina się wpatruje i nic nie znaleźliśmy.Charlie wróciła z Sombrą i Anashelle, była też z nimi Linda, której jeszcze za dobrze nie znam.Powiedzieliśmy im co zaszło.Zastanowiliśmy się co mogło się jej stać i przeszukaliśmy najbliższą okolicę.Bez skutków.Po chwili Charlie znalazła coś na tym drzewie, które wcześniej przeszukiwaliśmy z Feniksem.
   -Hej!Wszyscy chodźcie zobaczyć co znalazłam.-powiedziała wadera.
   Wszyscy podeszliśmy do niej.Pod mchem na korze był wyryty symbol ☯.Nikt nie wiedział w jakim celu go tam umieszczono.
    Anashelle przyłożyła łapę do pnia.W tej chwili ryt zaczął świecić.Zza światła wyłoniły się dwie smugi cienia,-czarna i biała-które najpierw przybrały kształt chmury dymu, a potem bliższy sylwetce wilka.Miały one czerwone, skrzące się oczy, ale nie były straszne.Ich wzrok wydał mi się przyjazny i dziwnie znajomy, jak oczy rodziców, których nie znałam.
    Widma podeszły do Katriny, położyły na niej łapy i rozpłynęły się w powietrzu.Po chwili Katrina zerwała się trochę zdezoriętowana i otrzepała futro z ziemi.Nic nie mówiła.Wszyscy chcieliśmy jak najszybciej z tąd iść i tak też zrobiliśmy.Przez całą drogę nikt nic nie mówił.Po powrocie Katrina zaszyła się w najgłębszym kącie...

< CDN >

Od Katriny cz. 1

   Pewnego chłodnego, wiosennego dnia poszłam na spacer z Feniksem, Charlie i Lili.Gdy przechodziliśmy niedaleko Mrocznego Lasu zaczęli mi tłumaczyć dlaczego nie wolno tam wchodzić, postanowiłam wyjść im na przekór.
   -Wejdę tam i będę pierwszym wilkiem, który wróci!-powiedziałam i pobiegłam w stronę Lasu, by po chwili zniknąć we mgle

Od Thalii

   O tak to jest życie! Można ze spokojem polować, nikt Cię nie zmusza do wiezienia niepotrzebnych rzeczy i nie biję Cię batem...
   -Thalia!!
   No, może trochę cudowne.Pobiegłam do jakiegoś wilka który kazał mi przyjść.Gdy podeszłam chciałam się sprzeciwić ale zatkało mnie...
   Nie daleko od Sombry siedział na smoku jej brat bliźniak! Podeszłam trochę bliżej, smok był ogromny! Zobaczyłam jak jej brat coś jej mówi, a ona "mdleje" i Feniks ją podtrzymuje.
   Chciałam pobiec i zabić Jacka i jego smoka ale wiedziałam że dla Sombry to by było coś okropnego, więc zatrzymałam bezpieczną odległość przysłuchując z uwagą.Poczłapałam do jeziora i popatrzyłam w odbicie.
    Przyjrzałam się uważniej i... nie, nie to niemożliwe nie mogłam...a jednak.
 Moja twarz zmieniła się w no.. byłam Fenikshors'em.
   Teraz na bank nie mogłam się zbliżyć do wilków.Pobiegłam do lasu.
 Wokół mnie stanęły feniksy. Bardzo bardzo rzadko się stawałam tą ognistą bestią.
 <Sombra? Ktoś?>

Tak wyglądałam jako Fenikshorse:

środa, 5 marca 2014

Nowa wadera


Oto nowa członkini watahy - Linda! Serdecznie witamy!

Nowa wadera!


Oto nowa członkini watahy - Kiiyuko! Serdecznie witamy!

Moon odeszła!


Niestety Moon odchodzi z naszej watahy...

poniedziałek, 3 marca 2014

Nowe godło!

Uwaga, nasze godło zostaje zmienione! Teraz wygląda ono tak:


Za nowe godło serdecznie dziękuję graczce Sara1313. Stare będzie od teraz obrazkiem reklamującym watahę.

niedziela, 2 marca 2014

Od Sombry CD Shyininga

   Bałam się. Nie okazywałam tego, lecz tak właśnie było. Drżałam delikatnie, wpatrując się w bestię. Po jakimś czasie, odwróciłam się i powiedziałam.
  - Jak widzicie, ten smok jest od dzisiaj naszym największym wrogiem. Jednak możemy spróbować jakoś się z nim porozumieć!
   Zawyłam na potwora, a on odwrócił się. Rozłożył skrzydła i poleciał w naszym kierunku. Wszyscy odsunęliśmy się, aby smok mógł wylądować. Gdy osiadł na glebie, z jego grzbietu zeskoczył wilk niesamowicie podobny do mnie. Rozpoznałam w nim Jacka - mojego bliźniaczego brata.
  - Jack! - krzyknęłam rzucając mu się na szyję. - Jesteś tutaj!
   Brat bliźniak odsunął się ode mnie. Spojrzał twardo na wszystkich, po czym wrócił na grzbiet swojego wierzchowca.
  - Sombro, moja siostro. - powiedział. - Szczerze, to nie wiedziałem, że tutaj jesteś, ale nadal pozostaję w zamiarze podbicia tych terenów.
   Jego słowa uderzyły mnie niczym piorun. Wybałuszyłam oczy i cofnęłam się. Zemdlałabym, gdyby nie Feniks, który mnie złapał. Zrobiło mi się ciemno przed oczami. Nie mogłam uwierzyć, że mój własny brat chce mnie zaatakować! Tyle złego się zdarzyło, że moje życie przypominało pasmo nieszczęść.
  - Jack... Dlaczego? - spytałam.
<Anabelles233234, posterujesz Jackiem?>

Powrót

Uwaga! Blog jest znowu czynny! Zapraszam do pisania opowiadań i zgłaszania się!
Wasza alfa
Sombra